Przejdź do głównej zawartości

Die Plattform Moodle

Seit einigen Wochen nutze ich in meinem Deutschunterricht die Plattform Moodle.
Die Plattform Moodle vom Goethe Institut ist eine virtuelle Lerninsel und eine Kooperation des Goethe Instituts Krakau und der Pädagogischen Hochschule Heidelberg.
Ich habe auf der Plattform einen Kurs für meine SchülerInnen angelegt, wo ich verschiedene Materialien hochlade. Zu den Materialien gibt es natürlich auch Aufgaben, Tests, Glossar usw. Die SchülerInnen können damit zu Hause arbeiten oder während des Unterrichts im Computerraum. Alle Tests schreiben die SchülerInnen im Computerraum. Man kann auf die Plattform den Test hochladen und Einstellungen so bestimmen, dass die Schüler z.B. begrenzte Zeit für den Test haben und der Lehrer gleich nach dem Test Ergebnisse bekommt. Das erleichtert die Lehrerarbeit und schont auch die Umwelt. Die ökologischen Aspekte sind nicht ohne Bedeutung. Der Lehrer braucht Texte, Aufgaben, Tests nicht zu kopieren und im traditionellen Form überall mitzuschleppen. Außerdem wird der Kontakt mit der deutschen Sprache verlängert. Die Schüler sitzen sowieso den ganzen Nachmittag vor dem Computer also warum sollten sie keine Hausaufgaben in Deutsch machen? Man soll diese Angelegenheit praktisch nutzen. Die Plattform gibt dem Lehrer ein neues Medium, ein neues Lehrmittel in die Hand und schafft sehr gute Unterrichtsmöglichkeiten.
Man braucht nur einen Internetanschluss, wo zahlreiche Materialien zu finden sind, einige interessante Ideen und neue Unterrichtsvorschläge und fertig: der Unterricht wird neu, spannend, kreativ und motivierend gestaltet sein. Ich möchte alle LehrerInnen von den Vorteilen der Plattform überzeugen und alle dazu ermuntern. Es ist nicht so schwer, wie es am Anfang scheint. Ich wünsche allen viel Spaß und Inspiration beim Ausdenken von neuen Unterrichtsideen!

Komentarze

  1. Wie kann ich denn diese Platform benutzen? Wo ist die zu haben. Geben Sie vielleicht einen Link zur Platform?

    OdpowiedzUsuń
  2. Also, hier ist der Link zur Platform: http://derdydas.ph-heidelberg.de/
    Um sie zu erhalten, wenden Sie sich an Herrn Andreas Kotz vom Goethe Institut Krakau.
    Vielen Dank für Ihren Kommentar :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lekcje otwarte - dobrowolny przymus

Lekcje otwarte są cennym doświadczeniem zarówno dla prowadzącego nauczyciela, jak i dla obserwujących. Pod jednym warunkiem, że ci obserwujący zechcą w skupieniu i z uwagą obejrzeć lekcję, którą prowadzi ich koleżanka lub kolega, do której się sumiennie i długo przygotowywał, która jest stresująca i chce jak najlepiej wypaść. Nie wszyscy obserwujący potrafią to uszanować, a o  docenieniu nie ma nawet mowy. Byłam już na paru takich lekcjach i sama jedną prowadziłam jako jedna z pierwszych w mojej szkole. Wiem, jak się czuje nauczyciel, który taką lekcję prowadzi przed swoimi koleżankami, kolegami i dyrekcją. Niestety muszę stwierdzić, że mam w mojej szkole niewychowanych kolegów, w szczególności koleżanki, które nie potrafią zachować się  kulturalnie na lekcjach otwartych. Przeszkadzają nie tylko prowadzącym, ale także uczniom i obserwatorom głośno rozmawiając, plotkując lub wypełniając zaległości w dokumentacji szkolnej.  Zadaję sobie za każdym razem przy okazji takiej lekcji pytanie,

Neurodydaktyka - Sprawozdanie z konferencji

Neurodydaktyka – nowe podejście do nauczania w świetle badań nad mózgiem Jak dziś uczyć, aby nauczyć? – To pytanie stawia sobie wielu świetnych pedagogów i bezradnie rozkłada ręce lub próbuje się po cichu buntować. Niektórzy szukają sposób rozwoju i doskonalą się, biorąc udział w konferencjach. Nie wszystkie konferencje są wartościowe i godne polecenia. Jednakże ta, która odbyła się 3 i 4 czerwca 2011 r. w IV Liceum Ogólnokształcącym i w Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli „WOM" w Bielsku-Białej należała do tych wyjątkowych i szczególnie wartościowych. Konferencję poprowadziła dr Marzena Żylińska, wykładowca metodyki i literatury w Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych w Toruniu, która przyjechała na zaproszenie doradcy metodycznego Moniki Wisły i konsultantów Beaty Honkisz i Marii Łątki z RODN WOM w Bielsku-Białej. W części wykładowej dr M. Żylińska zwróciła uwagę na szereg nieprawidłowości w nauczaniu uczniów. Skupiła się przede wszystkim na najnowszych badaniach

Bunt nauczycielki

Faktycznie tak to wygląda. Nauczyciele kupują z własnych pieniędzy wiele artykułów biurowych i robią pomoce dydaktyczne. Na zachodzie są w pokojach nauczycielskich regały, szafki, gdzie nauczyciele mają do dyspozycji prawie wszystko. A jak nie mają to składają zamówienie w sekretariacie i jest to uzupełnianie. Wyobrażacie sobie coś takiego w Polsce? Może zamiast wydawać kolejne grube miliony na kolejną reformę polska szkoła zostałaby dofinansowana i zaopatrzona w podstawowe i niezbędne materiały?! http://www.edulandia.pl/edukacja/1,101865,5716903,Bunt_nauczycielki__chce_uczyc__a_nie_zebrac.html