poniedziałek, 15 marca 2010

Regensburg 2010

Nareszcie w domu :) Po dwóch tygodniach pobytu w Regensburgu (Ratyzbonie) w Bawarii na kursie językowo-metodycznym wróciłam do domu z głową pełną nowych pomysłów.
Wrażenia mam różne, raczej więcej tych pozytywnych :) Przez dwa tygodnie rozmawiania tylko w języku niemieckim mam kłopoty z przestawieniem się na komunikację w języku ojczystym :)
Polecam taki kurs każdemu, kto chce odświeżyć język obcy i poznać język potoczny-aktualny i młodzieżowy, a w szczególności dialekt bawarski, który z niemieckim (tym hochdeutsch) nauczanym w szkołach nie ma nic wspólnego. Jest to ciekawa przygoda i szkoła przetrwania w Bawarii. Poza tym miasto Regensburg jest godne zwiedzenia i zobaczenia jego średniowiecznych kamienic, wąskich uliczek i urokliwych kafejek.
No i oczywiście Monachium, które musi zobaczyć każdy chociaż raz w życiu. Monachium zrobiło na mnie niesamowite wrażenie i wybierę się tam na pewno jeszcze raz.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć, które niestety nie oddają w pełni uroków zwiedzanych przeze mnie miejscowości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz