Przejdź do głównej zawartości

Warsztaty wydawnictw dla germanistów

Ostatnio nawał pracy nie pozwolił mi na regularne wpisy i komentarze. Jako że zbliża się cudny czas najbardziej ulubionych na całym świecie Świąt, nadszedł czas refleksji i skomentowania ostatnich dwóch warsztatów konkurencyjnych wydawnictw materiałów dydaktycznych do nauczania języka niemieckiego.
Pierwsze z nich odbyły się dawno temu, na początku listopada nt.:
"Authentisch- kreativ- humorvoll - jak inspirująco przekazywać elementy wiedzy realioznawczej w oparciu o nowości Wydawnictwa LektorKlett".
Temat intrygujący i bardzo ciekawy, toteż frekwencja dopisała jak rzadko.
Materiały na podstawie których dokonano prezentacji na pewno urozmaicą lekcje i zaciekawią nawet najbardziej opornych uczniów. Jednakże sposób w jaki zostały poprawdzone warsztaty "zabił" cały efekt. Oprócz tego wydawnictwo oszczędza na każdym kroku, co widać i czuć po bardziej niż skromnych upominkach książkowych. Do tego tendencja prowadzenia warsztatów w jezyku polskim przyjęła się na stałe.A szkoda...
Gdybym miała wystawić ocenę to niestety byłaby to tylko dostateczna.

Drugie z kolei warsztaty metodyczno-szkoleniowe odbyły się na początku grudnia i obejmowały trzy bloki tematyczne:

1) Nauczanie języka niemieckiego dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym
na bazie metody KIKUS.
2)„Nicht mitziehen, sondern bremsen“ – mit dem spannenden Mix, der die Lehrkräfte entlastet. deutsch.com – das neue Lehrwerk für Jugendliche von Hueber Verlag
3) "Hallo, Grüezi, Grüß Gott!" - Plurizentrisches Deutsch anhand von Schritte International von Hueber Verlag

Warsztaty poprowadziła pani Małgorzata Kwiatkowska-Gromnicka z Wrocławia. I to było wydarzenie na miarę prawdziwych warsztatów. Prelegentka była świetnie przygotowana merytorycznie i metodycznie.
Przekazała uczestnikom warsztatów wiele cennych praktycznych przykładów z własnej pracy pedagogicznej. W umiejętny sposób połączyła teorię i praktykę, wskazała wiele ciekawych ćwiczeń z materiałów wydawnictwa. Uczestnicy mogli sami "przerobić" kilka interesujących ćwiczeń, a następnie zastanowić się nad ich zastosowaniem na własnych lekcjach.
Warsztaty były w całości poprowadzone w języku niemieckim. Dodatkowym plusem były dwa egzemplarze okazowe podręczników do gimnazjum i do szkoły ponadgimnazjalnej dla każdego uczestnika.
Szkoda tylko, że było tak małe zainteresowanie i przyszła garstka nauczycieli. Podsumowując całokształt stawiam czwórkę z plusem.
Mam nadzieję, że planowane w II semestrze warsztaty będę na równie wysokim poziomie i frekwencja dopisze :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lekcje otwarte - dobrowolny przymus

Lekcje otwarte są cennym doświadczeniem zarówno dla prowadzącego nauczyciela, jak i dla obserwujących. Pod jednym warunkiem, że ci obserwujący zechcą w skupieniu i z uwagą obejrzeć lekcję, którą prowadzi ich koleżanka lub kolega, do której się sumiennie i długo przygotowywał, która jest stresująca i chce jak najlepiej wypaść. Nie wszyscy obserwujący potrafią to uszanować, a o  docenieniu nie ma nawet mowy. Byłam już na paru takich lekcjach i sama jedną prowadziłam jako jedna z pierwszych w mojej szkole. Wiem, jak się czuje nauczyciel, który taką lekcję prowadzi przed swoimi koleżankami, kolegami i dyrekcją. Niestety muszę stwierdzić, że mam w mojej szkole niewychowanych kolegów, w szczególności koleżanki, które nie potrafią zachować się  kulturalnie na lekcjach otwartych. Przeszkadzają nie tylko prowadzącym, ale także uczniom i obserwatorom głośno rozmawiając, plotkując lub wypełniając zaległości w dokumentacji szkolnej.  Zadaję sobie za każdym razem przy okazji takiej lekcji pytanie,

Neurodydaktyka - Sprawozdanie z konferencji

Neurodydaktyka – nowe podejście do nauczania w świetle badań nad mózgiem Jak dziś uczyć, aby nauczyć? – To pytanie stawia sobie wielu świetnych pedagogów i bezradnie rozkłada ręce lub próbuje się po cichu buntować. Niektórzy szukają sposób rozwoju i doskonalą się, biorąc udział w konferencjach. Nie wszystkie konferencje są wartościowe i godne polecenia. Jednakże ta, która odbyła się 3 i 4 czerwca 2011 r. w IV Liceum Ogólnokształcącym i w Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli „WOM" w Bielsku-Białej należała do tych wyjątkowych i szczególnie wartościowych. Konferencję poprowadziła dr Marzena Żylińska, wykładowca metodyki i literatury w Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych w Toruniu, która przyjechała na zaproszenie doradcy metodycznego Moniki Wisły i konsultantów Beaty Honkisz i Marii Łątki z RODN WOM w Bielsku-Białej. W części wykładowej dr M. Żylińska zwróciła uwagę na szereg nieprawidłowości w nauczaniu uczniów. Skupiła się przede wszystkim na najnowszych badaniach

Bunt nauczycielki

Faktycznie tak to wygląda. Nauczyciele kupują z własnych pieniędzy wiele artykułów biurowych i robią pomoce dydaktyczne. Na zachodzie są w pokojach nauczycielskich regały, szafki, gdzie nauczyciele mają do dyspozycji prawie wszystko. A jak nie mają to składają zamówienie w sekretariacie i jest to uzupełnianie. Wyobrażacie sobie coś takiego w Polsce? Może zamiast wydawać kolejne grube miliony na kolejną reformę polska szkoła zostałaby dofinansowana i zaopatrzona w podstawowe i niezbędne materiały?! http://www.edulandia.pl/edukacja/1,101865,5716903,Bunt_nauczycielki__chce_uczyc__a_nie_zebrac.html